Odtwórz wideo

Współczesna patriotka – Agnieszka Łesiuk-Krajewska

Bohaterką odcinka jest Agnieszka Łesiuk-Krajewska. Twórczyni oraz realizatorka największej kampanii społecznej z zakresu edukacji historycznej – BohaterON – włącz historię! Prezeska i działaczka wielu akcji społecznych. Kobieta-instytucja. Opowiada o przyjaźni z Powstańcami, swojej wymarzonej Polsce i tęsknocie za Ojczyzną.

Odsłuchaj podcast

Ten materiał jest dostępny również w formie podcastu

Podziel się tym!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Jedna odpowiedź

  1. Brawo! Dziekuje! Wyrazy ogromnego szacunku dla Pani Agnieszki i calego BohaterOn-u! Jestem nauczycielem w szkole polonijnej w Anglii, od lat wspieram osobiscie, wraz z moimi wlasnymi dziecmi, jak i w szkole akcje BohaterOn. Nie znalam historii bohaterki wywiadu, natomiast dzialanosc fundacji i to, ze jest z Wroclawia- nie jest dla mnie tajemnica. Pani Angieszka mowi o radosci, wdziecznosci Powstancow, musi Pani wiedziec jaka radosc, duma, ze moga pomoc jest wsrod moich uczniow. To jest wspaniala, zywa lekcja historii. Nie jakies podreczniki, gadanie twardych glow, ale moze nie bezposredni, ale jednak kontakt z zywym czlowiekiem, prawdziwym bohaterem. Ile zainteresowania, niekotrzy potrafia w telewizji czy internecie znalezc wywiad z Powstancem, do ktorego napisali kartke, informuja mnie, ze ktos wlasnie zmarl… Poznaja historie tych Bohaterow, a pozniej, na lekcji, kiedy pada nazwa akcji czy ulicy, nazwa batalionu slysze- tu Pani X walczyla, o-a ten Pan tu byl. Niektorzy dopiero wtedy odkrywaja jak wazne sa lekcje historii i jak moga byc ciekawe.
    W naszej okolicy mieszka wielu potomkow, ale tez jeszcze bohaterow -zolnierzy, malzonkow i tzw. Dzieci gen Andersa. Nie mamy na to pieniedzy, nasze polskie wladze ignoruja temat ( bo nie ma mediow, choc np nasze lokalne-angielskie zainteresowaly sie tematem), nie robimy wielkich gal, wiec pewnie wg niech nie warto, ale my z uczniami co roku chodzimy na miejscowe cmentarze-porzadkujemy groby tych ludzi, czasem polscy drobni przedsiebiorcy pomagaja w zakupie zniczy czy proporczykow, czasem kupujemy z wlasnej kieszeni. Ci ludzie wlaczyli za wolna Polske, marzyli o niej, a spoczywaja na obcej ziemi, wiec choc tak chcemy uczcic pamiec o nich. W pobliskim miescie jest tez polski dom opieki. Mieszkaja tam zolnierze, mieszkaja staruszkowie, ktorych szczegolnie w dobie epidemii niewiele osob odwiedza. Od 2 lat kolezanki i moi uczniowie robia dla nich paczki na Boze Narodzenie, w tym roku udalo mi sie zaprosic do akcji mojego nauczyciela historii oraz LO, do ktorego chodzilam. Wykonali kilkaset przepieknych kartek, wyslali oplatek. Plany sa wieksze, niestety-uniemozliwa nam je obecna sytacja, ale niech tylko to sie skonczy… Pani Angieszko-dziekuje za motywacje! Wy dzialacie na ogromna skale w Polsce, zazdroszcze tego realnego kontaktu z pokoleniem Kolumbow, a my pracujemy na malutkim terenie, na obczyznie i tez daje nam to ogromna radosc. I wiem, ze pensjonariusze domu, gdzie trafiaja nasze paczki sa niezwykle wzruszeni ta akcja laczenia pokolen emigracyjnych. Jesli chodzi o akcje na cmentarzy- dochodza do nas informacje ( akcja prowadzona jest w calym hrabstwie dzieki inicjatywie mojego kolegi), ze ludzie, ktorzy zdazyli wyemigrowac do USA, Kanady, ale sledza nasze lokalne informacje widza to, odnajduja na zdjeciach groby swoich bliskich, sa dumni z naszej mlodziezy. W zeszlym roku napisal o nas miejscowy dziennik (angielski), nastepnego dnia odezwala sie do mnie mloda kobieta. Jej dziadkowie przybyli tutaj razem z gen. Andersem. Ona juz nie mowi po polsku, natomiast slowa dziadzio, babcia-uzywa wylacznie po polsku. I napisala, ze na jednym ze zdjec jest grob jej dziadzia. Ona przez wiele lat nie rozumia, czemu babci, dzis juz schorowanej tak zalezy na sprzataniu tej mogily, na odwiedzinach. Czemu bardzo przezywa, gdy nie moze pojechac, czemu czasem bardzo slaba, chora, ale musi pojechac. Teraz zrozumiala, ze to jest to cos, co definiuje nasza polska kulture, ze to jest cos, czego nie mozna zapomniec. Powiedziala, ze babcia plakala ze wzruszenia, ze jest ktos, kto zadbal i rozumie potrzebe tego, kiedy ona juz nie moze i ze jest spokojna wiedzac, ze takie cudowne mlode pokolenie Polakow mieszka blisko niej. A i wnuczka dzieki naszej akcji inaczej spojrzala na to babcine widzimisie, juz wie, ze to nie jest kaprys. Takich glosow mamy wiecej. Nas to tylko motywuje. W tym roku ze wzgledu na ograniczenia, nie moglam zabrac calej klasy, prosilam, zeby poszli indywidualnie, z rodzinami. I naprawde-znow nie zawiedli.
    Mamy kolejne pomysly 🙂
    A i o akcjach BoahterOn nie zapominamy i dalej bedziemy sie angazowac. Oby jak najwiecej takich Pan Agnieszek! dziekujemy!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Autorzy

Programy

Kategorie

Najpopularniejsze

Wyrok Trybunału Julii Przyłębskiej mówiący o wyższości prawa polskiego nad unijnym sprawił, że znaleźliśmy się na prostej drodze do polexitu. Wystąpienie premiera Morawieckiego w
Stresujący rozwód, kłopoty finansowe, problemy z zajściem w ciążę, doprowadziły ją do głębokiej depresji. Uciekała w sen. Pod kołdrą spędzała kilkanaście godzin dziennie. Czasami
„Kiedy usłyszałam o akcji #Jestem z PGR nie miałam wątpliwości” mówi Ewa Raczyńska, dziennikarka, która, przygotowała cykl wywiadów z ludźmi z byłych PGR-ów.  Wśród